Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:26, 11 Lis 2009 Temat postu: martyna |
|
|
fakty oczywiste
pan sarkastyczny ma swoje chore wyobrażenia
jego dzieci żywią się jego czasem
jego dzieci dławią się jego słowem
pan sarkastyczny nie ma dzieci
pan egoista jeździ na wózku inwalidzkim
lewa ręka co rano sięga po pastylki
prawa ręka drży chwytając ucho filiżanki z herbatą
lewe oko śledzi wydarzenia bieżące
prawe oko łzawi widząc miłość w brazylijskiej telenoweli
pan egoista jest zdrowy
pani wykształcona nosi okulary z grubymi oprawkami
rankiem skleca cięte riposty na popołudnie
w południe układa plan jutrzejszej pielęgnacji stereotypów
a wieczorem przygotowuje się do kochania dnia jutrzejszego
pani wykształcona jest szczęśliwa
chcę zadać sobie stos pytań retorycznych
muszę przygotowywać się na to miesiącami
pocąc się myślami co będzie jeśli nie będę znała
odpowiedzi na pytania oczywiste
dniami i nocami będę zbierała i składała szczątki rzeczywistości
żałując
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Meau
Rozgadany Forumowicz
Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:40, 11 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
nie podoba mi się. nie znam się na wierszach, więc nie wytłumaczę Ci, dlaczego, ale po prostu wydaje mi się z lekka bezsensowny i niezbyt ciekawy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Czw 8:16, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
rytm dnia codziennego
wyszłam
nie zatrzasnęłam drzwi
chcę wracać tam gdzie darowany jest urzekający rytm
dnia codziennego
piratem swoich dni
jestem
pozbawiłam chwilę wyrazu
wypuściłam ją przypadkiem
unieście rączki
pomóżcie
musnęłam swoje odbicie w wiekowym lustrze
ratujcie mnie
oczy bez konturu niewyraźne
włosy pełne goryczy
idę
nie wrócę
wiatr antagonista ukradkiem zniszczył magię popołudnia
zdarł powłokę nocy
postawił mur z czerwonych cegieł
żegnajcie
złóżcie delikatnie swoje malutkie dłonie
byłabym
gdybym tylko mogła
Ostatnio zmieniony przez Martyna dnia Czw 14:38, 12 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Biała Czekolada
VIP
Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 1793
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: kto wie? Płeć:
|
Wysłany: Czw 9:13, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Wiersz jest, owszem, ładny, ale do czytania.
Treść jakoś do mnie nie przemawia, zlepki ładnie brzmiących zdań, niekoniecznie dobrze ze sobą współgrających niezbyt mnie przekonuje.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:49, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
dziękuję.
łza
płaczem można nazwać
bezimienne łzy
które nie mają duszy
ale spływają
płaczem nazwano
słone smutne krople
monotonnie spadające
wciąż w dół
o płaczu mówię
z uśmiechem na ustach
dotykając suchych warg
i wilgotnych policzków
gdy mówię "łzy"
widzę drżący nos
złożone szorstkie ręce
uginające się kolana
widzę radość
roześmiane oczy
potargane włosy
rozpacz
słyszę westchnienia
czuję marzenia
widzę siebie i
dwie sprzeczności
|
|
Powrót do góry |
|
|
Meau
Rozgadany Forumowicz
Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 19:52, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Biała Czekolada napisał: | Wiersz jest, owszem, ładny, ale do czytania.
Treść jakoś do mnie nie przemawia, zlepki ładnie brzmiących zdań, niekoniecznie dobrze ze sobą współgrających niezbyt mnie przekonuje. |
o, o właśnie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
tusiaaa
Mistrz Opinii
Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bełchatów Płeć:
|
Wysłany: Pią 9:38, 13 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Nie potrafię uchwycić znaczenia. Ogólnie po przeczytaniu tych wierszy mam wrażenie, że one nie prowadziły czytelnika po kolei przez różne podpowiedzi do celu zgodnego z Twoim zamiarem. Wszystko wydaje się takie przypadkowe. Fakty oczywiste odebrałam jako strasznie pogmatwane cechy rzeczywistości społecznej, których nie sposób zrozumieć, a jeśli to miałaś na myśli, to nawet by się udało, ale przydałoby się dyskretne naprowadzenie.
"Rytm dnia codziennego" też jest bardzo pogmatwany, ale jak przeczytałam ze skupieniem znaczną ilość razy, to wyszło, że mi się w sumie ostatecznie spodobało. Prawdziwa zagadka to była, wiersz łamigłówka! Chociaż przyznam, że bardzo wiele jest mylących słów. Jakbyś do końca nie była przekonana, czy chcesz tylko to wyrazić, czy rozwinąć znaczenie o coś, czego jeszcze do końca nie potrafisz nazwać. Zrozumiałam w każdym razie, że ten "pirat" mało delikatnie obchodził się z ludźmi w relacjach między nimi i ostatecznie niewidzialny mur odgrodził go od nich i jest samotny. W każdym razie to mi najbardziej pasowało, a jeśli trafiłam, czego w ogóle nie jestem pewna, wtedy faktycznie w zbyt skomplikowany sposób to ujęłaś.
Trzeci wiersz od razu nasunął mi liryczny opis dwóch przeciwnych stanów, które mają ten sam skutek, czyli napływ łez, co nazywa się albo wzruszeniem, albo płaczem. Tym razem na szczęście już prościej ujęte.
Dawna magia Twoich wierszy jakoś się przekształciła i postarała się, aby wyrazić się w czymś trudniejszym, więc nie czaruje już tak samo, lecz troszkę się zbłąkała wśród swoich zaklęć. Przydałoby się odrobinę to wszystko uporządkować i jeszcze przemyśleć, żeby sens był bardziej namacalny i mniej ulotny.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:55, 13 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
dziękuję. powiem szczerze, że najbardziej oczekiwałam właśnie Twojej opinii. no to może troszkę starych, dobrych staroci.
fontanna
w fontannie uczuć wykąpałam słowa
dźwięki rozprysły się na cztery strony
w kropli deszczu woń majowa
i rosa poranna i szrony
w oziębłej fontannie zamarzło szczęście
w lodowym lustrze spojrzałam w oczu szarości
jak śnieg chcę z nieba spadać coraz częściej
spokojnym tańcem miłości
w parkowej fontannie brodzę o świcie
zmywam z siebie nieczystość przeszłości
i wierzę, tak ambitnie wierzę, wierzę skrycie,
że czeka mnie szczęście w wieczności
|
|
Powrót do góry |
|
|
Graficzny_Sen
Mistrz Opinii
Dołączył: 21 Paź 2008
Posty: 636
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zzz... z biblioteki xD Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:18, 13 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Ja na poezji się nie zanim, ale jako zwykły niedoświadczony odbiorca stwierdzam, że mi się podoba. Przesłanie i treść fajna
|
|
Powrót do góry |
|
|
Meau
Rozgadany Forumowicz
Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pią 16:19, 13 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
no, widzisz, "fontanna" to jest Twój, hm, "wiersz rozpoznawczy". i najlepszy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Eruanriel
Mistrz Opinii
Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 17:11, 13 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Mnie również najbardziej się podoba ;]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Czw 8:18, 19 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
dziękuję.
tknij czas
szarość dnia przegrywa ze świetlistą nocą
dzisiaj miałam wyjść i stąpać po siwym bruku
zawsze myślałam że to urodziwe kroczyć z łaską rozpaczliwej jesieni
a jednak tajemnicą owiana jest sylwetka szczęścia
gdzieś daleko mieszka sobie pewien pan a może chłopiec
teraz szarpie struny i słucha dźwięków wolnych melancholii
jego szafa skrzypi a kartki wypełnione słowami grają
z ust wydostać się strumieniem szeptu nie zdołały
żałuję że nie możesz zobaczyć mojej twarzy
zdobionej śnieżnym brokatem i kruchą grudniową gwiazdą
grudniową balladą
zrób krok jeden mały kroczek
zostań ze mną
przetrwajmy jeden krótki dzień razem
chwyć moją dłoń
proszę
|
|
Powrót do góry |
|
|
j94
Nieśmiały Ludek
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Czw 13:24, 19 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Martyna napisał: |
zawsze myślałam że to urodziwe kroczyć z łaską rozpaczliwej jesieni
|
O co chodzi z tym "urodziwym kroczeniem"? Urodziwie można wyglądać, ale jak kroczy się urodziwie? Nie da się raczej stworzyć takiego związku.
Oprócz tego, mam wrażenie, że druga linijka powinna mieć o sylabę mniej albo więcej. Obecnie nie brzmi to całościowo.
Ładnie. Nie do końca wiem, o czym piszesz. Zgubiłam się wśród Twoich przenośni. Powinnam rozumieć to jako wyznanie nieszczęśliwej dziewczyny, która za kimś tęskni?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:08, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
cholerny bałagan. ale bez bałaganu moich ostatnich trzech lat opisać się nie da, naprawdę. dziękuję.
po czasie
samotna wielokrotnie
samotnie
płacze w kinie i wieczorami
samotnie
topi smutki w białym winie
radosna od zawsze
radośnie
roni łzy i o świcie
z radością
wspomina nocne sny
troskliwa dla niego
troskliwie
patrzy łzawym okiem i tuli go
z troską
i boskim amokiem
gdyby mogła czasem
stanąć
stać
w zupełnej ciszy
przewijać kolejne klatki
życia kliszy
zrozumiałaby
że jest tylko zwojem
swoich myśli
że błąka się w białej
błahej przestrzeni
nie widzi
nie słyszy
że jest powietrzem
jest czymś nieznanym
spokojnym
okiełznanym
ale ona płacze
ale ona przecież czuje
czuje chłodne spojrzenie
współczesnego człowieka
szepcze że jest ktoś
kto na nią czeka
ona chce być tutaj
ona chce czuć ból
chce krzyczeć
nie może
nie istnieje
...
Ostatnio zmieniony przez Martyna dnia Nie 15:08, 29 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
boćkownica
Nieśmiały Ludek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z piekła Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:12, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Zastrzeliłaś mnie tym na wylot z długopisu. Świetne. Nic dodać nic ująć, najnowszy w szczególności.
A jeśli to jest chaos, to ja kocham chaos.
Jestem zachwycona. <3
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:18, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
nie spodziewałam się aż tak miłego komentarza. miło mi.
...
przebiło się światło nadziei
przez kłęby dymu melancholii
a ona tajemnice swych źrenic
wyjawiła skrycie i powoli
wyższy poziom z daleka widziany
i te róże co przyniósł jej w darze
eksperyment jest nieodwracalny
acz los ludzi tak czasami karze
a on jednak daleko się udał
i o matce nadzwyczaj zapomniał
ale może zdarzają się cuda
by się syn o matkę upomniał
on był inny - przebiegły zbyt szczery
matka szlocha bo cóż pozostaje
chciała by chwycił życia swego stery
ale teraz tylko serce się kraje
wiersz stary. pisany na ławce pod brzozą. a słońce chowało się już wtedy za dziesięciopiętrowy blok mieszkalny mojej babci. piękne popołudnie. mam do niego sentyment.
|
|
Powrót do góry |
|
|
boćkownica
Nieśmiały Ludek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z piekła Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:25, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Jak mi się coś podoba, to nie żałuję cukru, wiem.
Ten kolejny to już nie ma nic wspólnego z chaosem, ale też fajny. Uczuciowy taki. Jakbyś była w sytuacji tej matki. Oo.
Choć przyznam, że wolę tamte.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:29, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
co mi pochlebia, gdyż znaczy, że nowsze wiersze reprezentują lepszy poziom. : )
architektura uczuć
dom ma wiśniowy
jest solidny, betonowy
z marmuru wiarę buduje
która złudne opowiastki snuje
tam czas jest ulotny
różnie się dzieje a on bywa psotny
ogród ze srebra i złota utkany
chwałą okryty a nieznany
uczucie z okien wygląda szklanych
by być czymś przeciętnym
lecz wciąż pożądanym
uczucie znów w ukryciu staje
zamkniętym i drżącym powiekom
się bezgranicznie daje
daje się głupcom
którzy zawsze mu wierzą
z serii: na magicznych, nieczynnych torach kolejowych
|
|
Powrót do góry |
|
|
boćkownica
Nieśmiały Ludek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z piekła Płeć:
|
Wysłany: Nie 18:33, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Końcówka jakaś nie takowa, ale wiadomo, do `głupcom` raczej ciężko byłoby znaleźć rym. ;3
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martyna
Chat Mod
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inna bajka Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:48, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
gdyby ostatni wers byłby rymowany - wyszłaby z tego bieganina. temu wierszowi potrzeba było puenty, spokoju przy końcu. takiego nie do końca ironicznego (choć takie było zamierzenie), ale może jednak tak. szczypta, drobinka sarkastycznego zakończenia musiała się tam znaleźć, niewątpliwie. poza tym generalnie nie pisuję wierszy z rymami typu a, a, b, b, a to była taka dość luźna próba. : )
cisza
pozbieraj moje dni do kryształowego pudełka
przytul ucałuj ukochaj
segreguj godziny
ukołysz minuty
oddaj hołd każdej sekundzie smutku
pamiętaj o mnie
ten błysk jest złotem
spojrzałeś z nim dzielnie na mnie
dziwny wieczór dziwna noc
łzawa historia o czarnym kocie
i powieka co się zamyka
ty szepczesz "my?"
nie znamy się
ale lubię do Ciebie pisać
radować się z urojonych odpowiedzi na moje listy
i choć raz chciałabym usłyszeć ciszę
ciszy nie usłyszę
|
|
Powrót do góry |
|
|
|